Widzę po mediach społecznościowych i po klientach w sklepie, że coraz więcej osób zaczyna się już zastanawiać nad jesiennymi rzeczami, m.in. swetrami.
Nie dla każdego wybór odpowiedniej włóczki jest prosty. Niektórzy wręcz rezygnują z zakupu przędzy w obawie przed niepowodzeniem. To błąd! Robienie na drutach i na szydełku jest Wspaniałe! I warto to robić!
Oczywiście warto też mieć jakąś wiedzę na temat surowców, aby nie wyrzucać pieniędzy w błoto. A przynajmniej nie za dużo i nie za często. Niemniej jednak zdarza się nawet najlepszym. Trzeba wtedy westchnąć, zapomnieć i działać dalej.
Od czego zacząć wybierania włóczki?
To zależy.
Jeśli już wiemy, czy to ma być sweterek (lub jakikolwiek inny wyrób) na wiosnę czy zimę, czy jednak całoroczny to bierzemy pod uwagę takie aspekty, jak:
- nasze umiejętności
- nasz wrażliwość na ewentualne gryzienie
- nasze widzi misię - czyli po prostu co nam się podoba, a co nie ;)
- zasobność portfela...
Umiejętności
Umiejętności rozpatrujemy w dwóch kategoriach
- czy potrafimy wykonać dany wzór. Np. ażury wbrew pozorom nie są wcale trudne ale mogą wymagać bardzo dużo skupienia. Żakardy to moim zdaniem nieco wyższa szkoła jazdy i tutaj potrzebna już wprawa w odpowiednim naciąganiu nitki itd. Warkocze to coś pomiędzy - trzeba rozumieć pewne wzory i opisy, wprawa jest przydatna ale nie konieczna.
- czy potrafimy wykonać dany projekt przy pomocy danej włóczki.
i tu już temat jest ciut rozleglejszy.
Najpierw zaznaczę, że to nic strasznego! Osoby, które dopiero się uczą lub zaczynają uczyć często nie mają pojęcia jaką włóczkę wybrać i kupują w sklepie najtańszą, o byle jakim splocie i okazuje się, że im nie wychodzi.
rodzaje włóczek są różne.
skręcane, sznureczkowe, tasiemkowe, boucle (bukla), składające się z kilku luźnych nitek, bąbelkowe i wiele innych.
Część z nich przeznaczona jest jedynie do niektórych specjalnych projektów, jak właśnie włóczka bąbelkowa.
Włóczki luźno skręcane (na pierwszy rzut oka widać z ilu nitek są skręcone i da się łatwo rozdzielić poszczególne nitki) - nie są zbyt wygodne - w zależności od strony skrętu podczas prac mogą się skręcać jeszcze bardziej lub rozkręcać. To z kolei może też powodować koszenie się robótki - zamiast prostokąta tworzy się romb.
Tasiemkowe też się skręcają i ogólnie nie są zbyt wygodne dla początkujących.
Boucle czasem trudno dojrzeć gdzie jest środek włóczki, możemy wbić się w jej włos zamiast całej włóczki. Jest też jedną z najtrudniejszych do prucia.
Nie chcę tu zniechęcać do jakiegokolwiek rodzaju włóczek, ani szczegółowo opisywać wszystkich (podałam tylko kilka wyraźnych przykładów dla podkreślenia problematyki). Warto mieć po prostu świadomość, że jednymi przerabia się łatwiej a innymi trudniej.
Nasza wrażliwość
Są osoby, których nic nie rusza, mogłyby niemal nosić na gołe ciało bluzki z owczej wełny, innych gryzie prawie wszystko. Nie wiem, czy da się coś poradzić na naszą wrażliwość i uodpornić. Najlepiej wziąć pod uwagę ten aspekt.
Wełna merino - jedna z najlepszych i najbardziej uniwersalnych wełen. Nie uczula, nie gryzie, jest przyjemna, ciepła, miękka i przy tym łatwo dostępna w wielu wersjach. Pojedyncze włosy merynosa są dosyć długie a to z kolei powoduje, że jest bardziej odporna na mechacenie.
Kaszmir - to wełna kóz kaszmirskich. Zwykle najprzyjemniejsza w dotyku, cudownie mięciutka, wręcz uzależniająca. Niestety też jedna z najdroższych - nawet kilka razy droższa od np. merynosa
Alpaka - bardzo fajny, ciepły i miękki materiał ale niestety bardzo wrażliwe osoby może podgryzać. Wyroby z niej też mogą się nieco rozciągać, co należy uwzględnić podczas wykonywania projektu i sporadycznie może się też mechacić.
Wełna owcza (w składzie samo słowo wełna oznacza, że jest to wełna owcza) - z niewielkimi wyjątkami bardzo gryząca. Cudownie sprawdzi się w swetrach czy skarpetkach na największe mrozy ale nie można być wrażliwym na gryzienie.
Bawełna - sama w sobie nie grzeje, dość łatwo płowieje. Nie uczula i nie gyzie.
Jest jeszcze całe mnóstwo innych materiałów ale w tym artykule chciałabym opisać te, z których najczęściej wykonuje się jesienno zimowe swetry, a zatem z wełny lub z mieszanek.
Jeszcze jedna ważna sprawa - niektóre osoby mogą być uczulone na niektóre wełny - zwykle owcze, które to mają w sobie sporo lanoliny.
Nasz widzimisie
Po prostu co nam się podoba. Uwaga. Czasem warto wysłuchać opinii bardziej doświadczonych osób i wziąć je pod uwagę (lub nie...) Pamiętacie, że jeśli chcecie gruby sweter z wełny czesankowej to co z tego, że wełna czesankowa nie służy do robienia swetrów?! Faktycznie, finansowo i technicznie nie warto. Ale czasem fakt zaspokojenia naszej żądzy i ciekawości jest silniejsza ;)
Portfel
Z jednej strony oczywista oczywistość.
Z drugiej tania włóczka może być totalnie nietrwała, a najdroższa może służyć dosłownie kilka pokoleń. Reasumując; warto inwestować w droższe z powodu dobrego składu włóczki ale jeśli nie chcemy wydawać kilkuset złotych to z pewnością znajdziemy coś godnego uwagi w zakresie naszych możliwości finansowych.