Skrót trochę przewrotnie....
Odrobinę już było o składach przędz, ale trochę inaczej no i mam dziś potrzebę napisania tego tekstu.
Potrzeba trochę z serca i trochę z życia - do sklepu dzwonią i przychodzą różne osoby. Mają przeróżne oczekiwania, wiedzę, oczekiwania co do ceny itd...
Oczywiście przyjemnie pracuje się z osobami, które mają podobne gusta do moich i proszą o jakieś ładne włóczki z merynosa czy alpaki i zachwycają się ich farbowaniem i miękkością. Budują też mnie bardzo klientki, które które mówią "daj pani te druty za 39zł z Addi bo na te za 6zł szkoda pieniędzy! Ja na tym pracuję i te druty mam na lata!!
To jest super.
Ale równie super jest uświadamiać nieświadomych. Tzn nie cieszy mnie to, że wiem coś, czego nie wiedzą inni, nie wywyższam się i nie mam takiej totalnej misji ratowania świata (może tylko trochę ;)) ale jednak jest sporo osób, które totalnie nie mają wiedzy na temat pochodzenia i właściwości danych surowców i są mi wdzięczni za informacje. Fajnie, że mogę pomóc.
Bywają np sytuację, że babcia chce zrobić coś super bo za parę dni urodzi się wnusia i ma być c śliczny kocyk. Czasem poprostu jej wzrok wędruje na piłkę z akrylami, bo tam takie ładne kolory. No to mówię, że to chemicznie jest czysty plastik, że nie grzeje, nie przepuszcza powietrza, że się topi itd...
Kilka Pań było zaskoczonych i niemal zdruzgotany h, że o mało co nie kupiły tego wnuczce, a synowa to by sobie pomyślała...
Niektórym osobom siedzącym w temacie pewne rzeczy wydają się oczywiste. Ale pamiętajmy, że wcale nie muszą takie być dla innych osób.
Ja też rozumiem, że przychodzą do mnie osoby uczulone na kilka rodzajów wełny i jak po raz kolejny mają cierpieć kilka dni na lekach to już choćby to była najpiękniejsza, najmilsza i najbardziej hipoalergiczna wełna na świecie to nie zaryzykują. Ja się nie dziwię!
Ja tylko uświadamiam. Na tyle, na ile mam.wiedzy i możliwości. Bo też nie każdego to interesuje. Niektórzy chcą tanio i tyle. Ok.
Osobiście muszę się przyznać, że najgorzej radzę sobie z komentarzami/pytaniami: ileee??? 28zł za ten motek???!! - 50g 100% bardzo miłej, miękkiej i w ogóle cudnej baby alpaki od Gabo Wool.
Radzę sobie z tym najgorzej, ale radzę :D Znam wiele osób z różnych branż i bardzo lubię słuchać o zawodach czy zajęciach, o których nie mam pojęcia. Na szczęście wśród moich wspaniałych (serio! Mega je (Was!) Lubię;)) klientek są aktorki, księgowe, pielęgniarki, lekarki, właścicielka stadniny koni, ogrodnicy, prawnicy, kuratorzy, pracownice basenu, stewardesa, oczywiście emeryci i renciści a także sporo uczennic różnych kierunków i w różnym wieku.
Każda osoba to inna historia i tak naprawdę każdy o ile chce to ma coś bardzo ciekawego do powiedzenia.
... Przepraszam, odbiegłam od tematu składu włóczek :D ale tak juz mam, jak zaczynam myśleć ile naprawdę fajnych ludzi do mnie przychodzi.
No ale wracając do tematu skończmy tę anegdotę, bo ona tu była po coś - te wszystkie osoby czasem opowiadają na czym polega ich praca a ja słucham z otwartymi ustami bo o większości z tych zawodów tak naprawdę większość osób, które nie mają w rodzinie lub wśród znajomych osoby, która dany zawód wykonuje nie ma o nich bladego pojęcia. Ze mną na czele.
Tak te wszystkie osoby nie muszą wiedzieć co to jest akryl, poliamid, poliester, anilana, yak i cokolwiek innego z tej branży. I absolutnie nie muszą wiedzieć jakie mają właściwości te materiały.
Dobijając powoli do końca, powtarzając i podsumowując w skrócie już, żeby nie przedłużać...
Akryl, poliamid, poliester, elastan, anilana i jeszcze parę innych, ale te są najpopularniejsze - to właściwie plastik. Mało polecane, często odradzane z kilku powodów:
- są nieekologiczne - rozkładają się setki lat, z każdym praniem mikrocząsteczki plastiku przedostają się do wody a że są mikro, to już ciężko je z niej usunąć a w konsekwencji my to później pijemy. Poza tym nosząc ubrania z tych materiałów wdychamy ten mikroplastik,
- nie oddychają - jak to plastik
- nie grzeją, tylko zatrzymują powietrze ale to oznacza tyle, że się w tym pocimy,
- elektryzują włosy
- są łatwopalne - w razie np pożaru topią się i przyklejają do ciała
Zaletami jest ceną i łatwość w farbowaniu. No i nie uczulają. Faktycznie bywają ładne i przyjemne w dotyku (ale w ręce, na ciele wg mnie już nie a w pracy, tzn podczas dziergania często skrzypią).